Rozdział 1.

[...]So many adventures couldn't happen today,
So many songs we forgot to play,
So many dreams are swinging out of the blue,
We let them come true.

Forever young, I want to be forever young.
Do you really want to live forever?
Forever and ever.

Wszyscy na sali wstali i zaczęli bić brawa. Niepewnie poderwałam się do góry i zrobiłam to samo. Trzeba przyznać, że są niesamowici na scenie. Śpiewają całym sercem i całą duszą. To da się odczuć. Widać, że kochają muzykę ponad wszystko.
- Dziękujemy wam, jesteście niesamowici! - wyrwał mnie z przemyśleń głos Nialla.
Chłopacy zeszli ze sceny. Mówiąc scenę mam na myśli salę gimnastyczną w naszym liceum. To tutaj odbywały się wszystkie ważne wydarzenia takie jak to dzisiejsze. Nasz szkolny boysbandzik rozwijał się. Z tego, co wiem zaczęli być rozpoznawani również przez ludzi po za naszą szkołą. Ja osobiście życzę im jak najlepiej.
- Nienawidzę ich! To pozerzy! - wydarła mi się do ucha moja przyjaciółka.
- Mylisz się. - przewróciłam oczami.
- Ty ich lubisz? Jak w ogóle można ich lubić? - szturchnęła mnie.
- Myślę, że sa w porządku, chociaż nie znam ich bliżej. - westchnęłam. - Tacy kolesie nie chcieliby zadawać się z kimś takim jak ja. - dodałam smutno.
- Nie dobijaj mnie dziewczyno. Nie potrzebujemy ich przyjaźni! Ba! To oni powinni starać się o naszą. Przecież jesteśmy zajebiste, nie uważasz? - zachichotała Cornelia.
- Nie schlebiaj nam już. - wytknęłam język, złapałam ją za rękę i pociągnęłam w stronę wyjścia z sali gimnastycznej.
Był lekki tłok, więc ciężko było się przepchać. Gdy udało nam się wydostać poszłyśmy w stronę sklepiku szkolnego. Zauważyłyśmy tam sporo ludzi w jednym miejscu. Kiedy podeszłyśmy bliżej okazało się, że stoją tam wszyscy członkowie One Direction.
Na twarzy Corneli zagościł grymas. Znając ją miała ochotę podejść do nich i porządnie im przygadać, ale chyba ze względu na mnie tego nie zrobiła.
- Poproszę drożdżówkę z budyniem, tymbarka jabłkowo-miętowego i może jeszcze...gumę kulkę. - skierowałam w stronę pani ze sklepiku.
- To razem będzie cztery złote, pięćdziesiąt groszy. - podała mi produkty.
Wygrzebałam z torebki portfel i okazało się, że brakuje mi 50-ciu groszy.
- Niestety nie mam przy sobie tyle pieniędzy, więc coś odłożę. - westchnęłam.
- Nie, nie. Niech pani zaczeka. Zapłacę za nią. - rzucił znajomy mi głos.
Spojrzałam w górę, a moim oczom ukazała się szczerząca się od ucha do ucha twarz Harrego. Jednego z członków zespołu. Zdębiałam i wpatrywałam się w niego jak idiotka przez krótką chwilę.
- Mia, ogarnij się. - szturchnęła mnie dyskretnie Corn.
- Yy...em...no...już nie jestem głodna. - złapałam wielkiego buraka, odwróciłam się i miałam zamiar uciekać.
- Zaczekaj! To na prawdę nie kłopot. Mogę pożyczyć ci te kilka gorszy. - złapał mnie za nadgarstek.
- Ni..i..e. Dziękuję. Nie trzeba. - wykrztusiłam.
- A mogę chociaż poznać Twoje imię? - spojrzał na mnie z zaciekawieniem.
- Je...stem Mia. - uśmiechnęłam się lekko.
- A ja jestem Harr-.
- Wiem. - przerwałam mu. - Muszę już iść. Zaraz zaczynają się lekcje. - dodałam i uciekłam z miejsca zdarzenia jak idiotka. Nawet nie obejrzałam się za siebie.
Oparłam się o ścianę i wzięłam głęboki wdech. Po czym zjechałam z niej na kafelki podłogowe. - Co się z Tobą dzieje? - zapytałam sama siebie. To fakt, że Harry podoba mi się już od roku. Obserwowałam go zawsze tylko z daleka. Chodziłam na każdy występ. Nigdy nie zamieniłam z nim nawet jednego słowa, aż do teraz. Nie wiedziałam, że to będzie aż takie trudne. Wydaje się być miły, ale przecież to nie chłopak dla takiej szarej myszki jak ja. Dobrze wiem, że nie mam u niego szans, dlatego nigdy nawet się nie starałam.
- Co ty wyprawiasz kobieto? - nade mną stała Cornelia z nieciekawą miną.
- Nic. - westchnęłam.
- A to przy sklepiku? Co to miało być? Dlaczego nigdy nie mówiłaś, że on Ci się podoba? - pokiwała głową.
- Ale on mi się nie podoba. - stanowczo zaprzeczyłam.
- Dziewczyno, prawie zawału dostałaś, gdy do Ciebie przemówił i ty chcesz mi powiedzieć, że Ci się nie podoba? - ukucnęła.
- No może tak troszeczkę... - spuściłam wzrok.
- Takie bajeczki możesz wciskać wszystkim, ale nie mi. Zbyt dobrze Cię znam. - uśmiechnęła się lekko.
Corn podała mi rękę, wstałam z ziemi, otrzepałam się i ruszyłyśmy pod salę, w której zaraz miała się rozpocząć lekcja fizyki. Jak ja kocham fizykę. Czujecie ten sarkazm? Nie dość, że to okropnie trudny przedmiot to jeszcze uczy nas go jakaś niedoinformowana pani.
Gdy zabrzmiał ostatni dzwonek poczułam wreszcie wolność. Wybiegłam ze szkoły w podskokach. Po drodze minęłam się z moją ulubioną plastikową koleżanką. Zastanawiałam się czy gdy do niej podejdę i mocno tupnę nogą to odpadnie jej tapeta. Oczywiście była z tą swoją najlepszą przyjaciółką, z która kiedyś nawet się kolegowałam. Do czasu, aż nie poznała Jasmine. Wtedy stała się dokładnie taka jak ona.
Jasmine i Maria chyba na kogoś czekały, bo skończyły się lekcje, a one wciaż sterczały pod szkołą. Ja siedziałam na przystanku na przeciwko, czekając na autobus, który miał mnie odwieźć do domu. Nagle zobaczyłam, że z budynku wychodzą po kolei: Liam, do którego od razu zaczęła miziać się Maria, Niall, Louis, Zayn no i wreszcie Harry. Uśmiechnęłam się pod nosem, lecz zaraz gdy zobaczyłam, że Jasmine rzuca się na niego z tymi swoimi wielkimi silikonowymi cyckami to mina mi zrzedła. Wydawało się, że mu się to nie podoba, bo delikatnie ją odpychał. Powinien ją wziąć za kłaki i pociągnąć tak mocno, że straciłaby je wszystkie. O ile to nie jest peruka. Cała siódemka kierowała się w moją stronę, a ja modliłam się, żeby bus jak najszybciej przyjechał. Moje modły zostały wysłuchane. Wbiegłam do środka, skasowałam bilet, usiadłam i spojrzałam ostatni raz na Harrego. W tym samym momencie on spojrzał jakby w moją stronę. Od razu opuściłam głowę i poczułam, że wzrasta mi ciśnienie. Autobus odjechał.
Ślamazarnie przekroczyłam próg drzwi mojego domu, zdjęłam trampki, rzuciłam torbę na ziemię i położyłam się na kanapie. Wzięłam do ręki miskę z popcornem i włączyłam TV, a konkretniej MTV. Leciała akurat jakaś smutna piosenka. Poczułam w głębi serca smutek...przez tą dziejszą sytuację. Byłam zazdrosna, nawet bardzo. Wyłączyłam telewizor i poszłam do swojego pokoju. Walnęłam się na łózko, okryłam się kołdrą i zaczęłam płakać. Tak nagle łzy zaczęły spływać po mojej twarzy. Czułam jakieś wewnętrzne rozdarcie. - Dlaczego o niego nie walczysz? Dlaczego się poddajesz? Każdy chłopak marzy o takiej dziewczynie jak ty i on na pewno też. Wystarczy spróbować, a przekonasz się. - mówił jakiś głos w mojej głowie, który totalnie zignorowałam. Po kilku minutach trochę się uspokoiłam. Poszłam do łazienki przemyć twarz. Uczesałam się, przebrałam w jakieś luźniejsze ciuchy i postanowiłam pójść na wieczorny spacer. Wybiegłam z domu, nie uprzedzając nikogo, że wychodzę. Szłam wzdłuż alejki prowadzącej do parku. Gdy wreszcie doszłam to usiadłam na ławce, a właściwie to położyłam się na niej. Patrzałam w czyściutkie niebo, na którym błyszczały miliony gwiazd. Kocham patrzeć w gwiazdy. Wyciągnęłam z kieszeni ipoda i włączyłam moją ulubioną piosenkę. Jakoś tak lepiej nagle zrobiło mi się na sercu. Zasnęłam.
- Mia! - ktoś szturchnął mnie.
- C...co się stało? - poderwałam się na proste nogi.
- Dlaczego śpisz na ławce?
To był on. Harry. Znowu się spotkaliśmy. To już kolejny raz w dniu dzisiejszym. Czy on mnie śledzi? Zaraz zapadnę się pod ziemię.
- Em...przysnęło mi się. - ziewnęłam.
- Też tu często przychodzisz? Bo ja uwielbiam to miejsce. - powiedział.
- Właściwie to nie. Rzadko tu jestem. - odrzekłam.
- Więc powinnaś częściej tu bywać, żebym mógł Cię spotykać. - zalotnie się uśmiechnął.
- Erm...muszę już iść, jest późno, do zobaczenia! - krzyknęłam i zaczęłam biec w stronę domu.
- Mia! Zaczekaj! - słyszałam z oddali głos Harrego, lecz nie zatrzymałam się.
Dobiegłam do domu. Usiadłam wyczerpana na wycieraczce.
- O co tutaj chodzi?! - wykrzyczałam tak głośno, że chyba pół osiedla mnie usłyszało.
Zdyszana weszłam do domu. Pobiegłam na górę do pokoju, usiadłam do biurka i włączyłam laptopa. Musiałam o wszystkim napisać Cornelii. Ta stwierdziła, że on mnie śledzi i podobam mu się. Głupia. Na pewno tak nie jest. On nie spojrzałby na mnie.
Zamknęłam laptopa i ułożyłam się do snu. Nie mogłam zasnąć. Męczyły mnie te dzisiejsze dziwne sytuacje.
Jakoś nie chciałam jutro iść do szkoły, bo to oznaczało kolejne spotkanie z NIM.

Jest i pierwszy rozdział. :)
To dopiero początki, wiec wiadomo, że zbyt ciekawie nie będzie.
W następnych rozdziałach postaram się rozkręcić jakąś historię. :D
Zachęcam do komentowania i dodawania się do obserwujących. :)
Pozdro. ♥

środa, 21 września 2011

19 responses to Rozdział 1.

  1. Miyu says:

    OMG. JA. CHCĘ. WIĘCEJ.! *___* zajebiste <3

  2. Patrycja♥ says:

    ooo swietne , bardzo mi się podoba ! czekam na next : )

  3. StylesOfArmy says:

    supeeer < 33

  4. Anonimowy says:

    Mam nadzieję że rozdział będzie się pojawiał prędzej niż 1 na miesiąc . ;) Bardzo mi się podoba ale nie jestem fanką 1D . Fajneee :)

  5. Jaa.! Napisz już kolejny.;D Bo jestem strasznie ciekawa co dalej będzie.xD Zajebiste jest.;**

  6. Kiedy będzie kolejny? xd Harry ... mmmm xxxx kocham go xd

  7. Anonimowy says:

    czekam na następny. *_* świetnie się zapowiada. :D

    @sweetheartLouis

  8. aggulla3 says:

    ja chce juz następny !! xd mam nadziejez ze pojawi sie szybko <3

  9. genialny !!!!!!! czekam na nn :) dodaj szybko ;) @xTrustUrHeart

  10. Ania says:

    tak, jak obiecałam, tak przeczytałam! i muszę przyznac, że to najlepsze opowiadanie o 1D jakie do tej pory czytałam! :D dodaj szybko następny rozdział i poinformuj na tt - @AniaBieberPL powodzenia i buziaki! ;**

  11. Happy1Dfan says:

    niesamowity ;D . Czekam na następny rozdział . :) Mam nadzieję, że będzie troche więcej o reszcie One Direction ;D . Kiedy nn ? :)

  12. Patricia says:

    świetne!!! kurde, chyba nigdy czegoś takiego nie czytałam. jakieś takie orginalne jest <3

  13. Alissa ;) says:

    Jejku, świetny <3
    Czekam na nn :p

  14. Truskaffka.14 says:

    Kocham Cię ! < ##

  15. Anonimowy says:

    świetne opowiadanie i pomysł też mi się podoba;)
    czytam kolejne rozdziały xD

  16. piśka . ♥ says:

    http://justinkowamamba.blogspot.com/2012/01/bohaterowie-xd.html
    zapraszam też mam opowiadanie o One Direction na razie jednak zaczynam . : D

  17. Anonimowy says:

    Ta Mia jest śliczna ; )
    Blog super <3.

  18. Kocia3ek says:

    świetnie piszesz dziewczyno!!!<3
    Zapraszam do mnie: opowiadanieo1dinietylko.bloog.pl

  19. Mrs.Styles says:

    Rozdział jest świetny , co ty pi******sz , że nie umiesz pisać !? Kocham to opowiadanie od 1 rozdziału <33333333

Prześlij komentarz

O mnie

Moje zdjęcie
Agata. (;
I'm just a ordinary girl. (:
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum

Obserwatorzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.