Rozdział 11.

Jest sobota rano. Bolą mnie wszystkie części ciała. Musiałam spać w na prawdę dziwnej pozycji. Wyprostowałam się wreszcie i rozciągnęłam, ziewając głośno. Moje odbicie w lustrze było przerażające. Jakbym całą noc imprezowała i miała okropnego kaca. Po długim ogarnianiu się, postanowiłam, że odwiedzę dziś Harrego, ale nie z jego kumplami, tylko z Cornelią. Po ostatniej sytuacji mam dziwne obawy i wolę, żeby tym razem przy odwiedzinach tego kaleki, towarzyszyła mi moja przyjaciółka.
Spotkałyśmy się na przystanku około godziny 15. Dawno jej nie widziałam, więc niezmiernie ucieszył mnie jej widok. Po 10 minutach przyjechał autobus, który miał nas zawieść do szpitala. Gdy dotarłyśmy na miejsce, od razu pokierowałyśmy się do pokoju, w którym leżał Harry. Na nasze szczęście nikt w tym momencie go nie odwiedzał. Leżał taki samotny na tym okropnym szpitalnym łóżku. Był strasznie blady i miał rurkę w gardle. Wydawało się, że śpi, ale gdy tylko usłyszał nasze kroki to otworzył lekko oczy i sięgnął ręką po rurkę, w celu wyciągnięcia jej. Niestety nie udało mu się to, bo była dość dobrze zamocowana. Chciałam z nim porozmawiać, ale najwyraźniej to nie będzie dzisiaj możliwe. Usiadłam więc obok niego i pogładziłam delikatnie jego dłoń. On chwycił mnie za nią i lekko ścisnął. Podniósł głowę i rzucił mi takie znaczące spojrzenie. Zerwałam kontakt wzrokowy i zwróciłam się ku Cornelii. Nie była za bardzo zainteresowana całą tą sytuacją, bo siedziała na fotelu na drugim końcu pokoju i sms-owała.
Nagle zjawiła się pielęgniarka, ta sama, która wtedy przekazała mi te okropne wieści. Powitała mnie ciepłym uśmiechem i wyciągnęła Harremu rurkę.
- Chyba musicie sobie porozmawiać. - stwierdziła, wymieniając mu kroplówkę.
- Yhym. - kiwnęłam twierdząco głową.
Pielęgniarka pomogła Harremu usiąść. Ułożyła go wygodnie i przykryła kocem, po czym wyszła. Głos Harrego był tak słaby, że nie rozumiałam za bardzo co do mnie mówił. Powiedziałam mu więc, żeby nie odzywał się, dopóki nie będzie w stanie normalnie rozmawiać. Siedzieliśmy więc w ciszy i tylko trzymaliśmy się za ręce. Harry pokazał gestem, że mam usiąść obok niego na łóżku. Zrobiłam to. Spojrzał na mnie...zupełnie tak jak wtedy na balu...dokładnie takim samym wzrokiem. Poczułam się strasznie niezręcznie. Nerwowo przeczesywałam włosy rękoma i patrzałam się wszędzie tylko nie na niego. On pogłaskał mnie lekko po policzku, po czym ujął moją twarz w dłonie. Zaczął przybliżać swoje usta do moich. Musnął je delikatnie.
- Co ty odpierdalasz?! - ni stąd ni zowąd pojawiła się Cornelia i natychmiast oddzieliła mnie od Harrego.
- Ja...ja nie wiem... - spojrzałam w podłogę.
- Jak to co? Przecież to moja dziewczyna, nie mogę jej nawet pocałować? - słowa Harrego stały się o wiele wyraźniejsze niż przedtem.
- Twoja dziewczyna? - Corn zaśmiała się ironicznie. - Przecież ona chodzi z Niallem. - przewróciła oczami.
- Jak to?! - próbował mówić głośniej. - Zdradziłaś mnie?! - dodał.
- Ale...-
- Nie, nie zdradziła Cię. - przerwała mi. - Chłopie, o co Ci właściwie chodzi? - spojrzała na niego głupio.
- O co mi chodzi? - zdziwił się. - O co wam chodzi?! - zaczął kaszleć.
Niespodziewanie do sali weszła pielęgniarka.
- Słyszałam jakieś krzyki, więc postanowiłam, że sprawdzę, co się dzieje. - zwróciła się do mnie i Corn. - Już chyba rozumiem o co chodzi. - złapała mnie za rękę. - Chodźcie ze mną na korytarz. Muszę przedyskutować z wami pewną sprawę. - wyszłyśmy z pokoju.
Byłam totalnie zdezorientowana. W ogóle nie rozumiałam, co się tak właściwie dzieje. Posłałam Cornelii znaczące spojrzenie, ale po jej minie również wywnioskowałam, że nie ma pojęcia co jest grane.
- Pamiętasz jak mówiłam Ci, że jeżeli przeżyje to będzie upośledzony? - zwróciła się do mnie.
- Tak. - odpowiedziałam cicho.
- A więc... - wzięła głęboki wdech. - Twój chłopak ma amnezję. - dodała.
- To nie jest mój chłopak! - tupnęłam. - Ale zaraz, zaraz, jak to ma amnezję? - spojrzałam na nią z wytrzeszczem.
- Uderzenie uszkodziło ośrodek w jego mózgu, który jest odpowiedzialny za pamięć. - oznajmiła. - Ale jak to nie jesteś jego dziewczyną? Wtedy w korytarzu mówiłaś coś innego...dlatego, gdy pierwszy raz zapytał mnie, kim jesteś, odpowiedziałam mu, że jego dziewczyną i tą informację jego mózg najwyraźniej dobrze sobie zakodował - dodała.
- Czy pani sobie ze mnie żartuje? - opadły mi ręce.
- Nie, kochanie. Jestem całkiem poważna. Radziłabym Ci, żebyś nie mówiła mu jak sytuacja pomiędzy wami wygląda, to może tylko jeszcze bardziej pogorszyć jego stan. Jeżeli zależy Ci na jego dobru to będziesz musiała to teraz jakoś wytrzymać. - złapała mnie za rękę. - Mogę Cię pocieszyć, że amnezja nie musi być trwała. - uśmiechnęła się lekko.
- Ile to może trwać? - wtrąciła się Corn.
- Miesiąc, albo dwa. - zastanowiła się. - Czasami nawet rok. - podrapała się po głowie. - Zdażają się też przypadki, że pamięć i wspomnienia nigdy nie powracają. - posmutniała.
- Więc, co trzeba zrobić, żeby jego pamięć powróciła? - zapytałam pełna nadziei.
- Nie możecie nic zrobić. Musicie po prostu cierpliwie czekać. - spojrzała na nas ostatni raz, bo została wezwana do jakiegoś pacjenta.
Stałam na środku korytarza, tępo wpatrując się w ścianę. Mój mózg się wyłączył. Słyszałam tylko słowa pielęgniarki: Twój chłopak ma amnezję. Cały świat zatrzymał się na chwile. Poczułam, jak Cornelia mnie szarpie. W tym momencie wreszcie się otrząsnęłam. Spojrzałam na nią z oczami pełnymi łez i przytuliłam się do niej mocno.
- Wszystko będzie dobrze. - powiedziała, głaskając mnie po włosach.
- Jak ja to wszystko wyjaśnię Niallowi? - mówiłam jednocześnie szlochając.
- Niall to na prawdę świetny i bardzo wyrozumiały chłopak, na pewno zrozumie. - stwierdziła. - Po za tym Harry to jeden z jego najlepszych przyjaciół i jeżeli to wszystko ma być dla jego dobra, to na pewno nie będzie miał nic przeciwko temu, abyś trochę poudawała jego dziewczynę. - dodała.
- Tak sądzisz? - przetarłam nos chusteczką.
- Ja to wiem. - złapała mnie za rękę i pociągnęła w stronę wyjścia ze szpitala.
Poradziła mi, abym od razu pojechała do Nialla i wyjaśniła mu całą zaistniałą sytuację. Układałam sobie w głowie możliwe dialogi i zastanawiałam się nad każdym słowem, które prawdopodobnie mu powiem. Nie chcę, żeby źle coś odebrał. Mam nadzieję, że nasz związek na tym nie ucierpi, że przetrwamy to. Mimo, że Harry tak niesamowicie komplikuje mi życie to i tak go uwielniam. A ten dzisiejszy pocałunek? Nie wiem czemu, ale czułam wtedy jakby motylki...chyba gubię się w uczuciach.
Stałam na przeciwko domu Nialla. Serce waliło mi jak oszalałe. Zapukałam niepewnie do drzwi. Otworzył je mój chłopak i powitał mnie ciepłym uściskiem i buziakiem w policzek. Zaprosił mnie do środku. Poszliśmy do jego pokoju. Usiedliśmy obok siebie na łóżku i mocno się do siebie przytuliliśmy. Panowała cisza, którą wreszcie musiałam przerwać.
- Niall... - zaczęłam niepewnie.
- Słucham. - uśmiechnął się lekko.
- Musimy o czymś poważnie porozmawiać. - wyprostowałam się.
- Co się stało? - na jego twarzy zagościł niepokój.
- Wiesz o tym, że Harry ma amnezję? - zapytałam.
- Co?! - spojrzał na mnie zdziwiony. - Nie miałem pojęcia... - dodał, przenosząc wzrok na podłogę.
- A więc...denerwowałam się coraz bardziej. - Ale obiecaj, że to co teraz powiem, nie będzie miało żadnego wpływu na relacje między nami i nasz związek. - spojrzałam mu w oczy. - Sytuacja jest taka. - wzięłam głęboki wdech. - Harry jakimś dziwnym trafem myśli, że ja jestem jego dziewczyną. Nie wiem z czego to wynika, ale tak jest. - skłamałam, ale mimo to kontynuowałam. - Pielęgniarka powiedziała mi, że nie powinnam mówić mu prawdy, gdy jego mózg już zakodował sobie, że jesteśmy razem, bo jego stan, przez taki szok, może się pogorszyć. - po policzku spłynęła mi pojedyncza łza. - Więc, jeżeli chcemy, aby wszystko z nim było w porządku, to muszę przez jakiś czas udawać jego dziewczynę. Z tego co się dowiedziałam to amnezja nie musi być trwała. Jego pamięć może w każdej chwili powrócić...
- Ale może też nie powrócić? - wtrącił się Niall.
- Niestety tak... - mój chłopak przytulił mnie mocno.
- Jeżeli to ma w jakiś sposób pomóc Harremu, to będę gotów na takie poświęcenie. - powiedział stanowczo. - Jednak jeśli to potrwa zbyt długo, a jego pamięć nadal nie wróci to nie wiem, jak to zniosę. - dodał.
- Bądźmy dobrej myśli. - pogłaskałam go po ramieniu.
- A ty jesteś gotowa na takie coś? - zapytał nagle.
-  Nie mam pojęcia, ale chcę dla niego jak najlepiej, tyle wiem na pewno. - wysiliłam się na lekki uśmiech.
- Skoro tak... - zastanowił się chwilę. - To będzie dobra próba dla naszego związku. - objął mnie ramieniem.
- Masz rację, ale musisz wiedzieć, że mimo wszystko to Ciebie kocham najbardziej i na prawdę nie chciałabym Cię stracić. - właściwie to sama nie byłam przekonana do tego, co właśnie powiedziałam.
W odpowiedzi od Nialla dostałam buziaka. Kocham sposób, w jaki zawsze mnie całuje. Kocham czuć na moich ustach, jego wilgotne i soczyste wargi.
Posiedziałam z moim chłopakiem jeszcze dwie godziny i wróciłam do domu. Od razu zadzwoniłam do Corn i zdałam jej relację z dzisiejszego spotkania z Niallem. Miała racje, że on to zrozumie. To na prawdę niesamowity koleś.
Szczerze mówiąc, gdzieś w głębi duszy, cieszyłam się, że znów będę bliżej z Harrym, że będę mogła się do niego przytulać i poczuć to, co czułam kiedyś. On był moją pierwszą, prawdziwą miłością, a jak wiadomo taka miłość jest podobno najsilniejsza. Właściwie to sama już nie wiem co czuję. Mam na prawdę spory mętlik w głowie. Gdy jestem z Niallem to czuję się tak swobodnie i jestem szczęśliwa, a gdy jestem z Harrym? Właściwie to chyba czuję się podobnie z tym, że zawsze byłam w niego zapatrzona jak w obrazek i nie widziałam w nim żadnych wad.
Nie miałam już siły na dalsze przemyślenia. Postanowiłam zająć się czymś, przez co przestałabym o tym wszystkim myśleć. Rozłożyłam moje przyrządy do malowania i zaczęłam malować to, co widziałam za oknem. Nie powiem, że mam jakieś wybitne zdolności artystyczne, ale ten rysunek wyszedł mi całkiem niezły. Powiesiłam go więc na lodówkę. Potem usiadłam na wielkiej kanapie w pokoju i włączyłam TV. Oglądałam wszystko jak leciało. Nie ważne czy było nudne czy nie. Tak zleciało mi kilka dobrych godzin.
Nagle słabiej się poczułam. Lekko zakręciło mi się w głowie. Poszłam do mamy, prosząc ją o jakieś tabletki. Dotknęła ręką mojego czoła i stwierdziła, że mam gorączkę. Natychmiast kazała mi położyć sie do łóżka i zaczęła mi robić zimne okłady. Nie czułam się aż tak bardzo źle, ale gorączki najmniejszej też nie miałam. Poczułam się senna i po chwili już odpłynęłam w objęcia Morfeusza.

Gdy się rano obudziłam, czułam się okropnie. Nie mogłam nawet podnieść się z łóżka. Moja mama wzięła sobie wolne w pracy, żeby się mną zaopiekować. Łamało mnie w kościach i było mi okropnie zimno, mimo, że w domu było jakieś 25 stopni Celsjusza. Podejrzewałam, że złapałam grypę. Mama zadzwoniła do naszego lekarza rodzinnego i umówiła się na wizytę domową. Po godzinie 12 moja pani doktor już u mnie była. Tak jak myślałam - złapałam grypę. Zostałam poinformowana, że będę musiała co najmniej tydzień, jak nie dwa tygodnie, siedzieć w domu i się leczyć. Dobiła mnie ta wiadomość szczególnie, że tak bardzo chciałam dzisiaj odwiedzić Harrego w szpitalu. Wychodzi na to, że przez dłuższy czas go nie zobaczę. Napisałam do Cornelii, Nialla, Zayna, Liama i Lou, że jestem chora i czy któreś z nich nie przyszło by do mnie i nie umiliłoby mi czasu. Twierdzącą odpowiedź otrzymałam jedynie od Corn i Louisa. Mieli do mnie wpaść po lekcjach. Do tego czasu postanowiłam, że będę spać, bo nic innego mi w sumie nie pozostaje.
Punkt 15 rozległo się pukanie do drzwi, które wybudziło mnie z na prawdę pięknego snu, przez co byłam lekko poddenerwowana, ale mimo wszystko, cieszyłam się, że zobaczę się z Lou i Cornelią.
- Miaaa! - do mojego pokoju jak szalony wbił Louis i rzucił się na mnie ściskając mnie mocno.
- Spokojnie, bo mnie połamiesz. - zaśmiałam się.
- Długo będziesz musiała siedzieć w domu? - zapytała Corn przekraczając próg drzwi.
- Tydzień, dwa tygodnie...zależy. - wykrzywiłam się.
- Będę Cię codziennie odwiedzać, obiecuję. - usiadła obok mnie na łóżku.
- Dziękuję. - usiadłam i przytuliłam się do niej.
- Ja też chcę! - Louis wbił się pomiędzy nas i wszyscy zaczęliśmy się rzucać na łóżku.
Wygłupialiśmy się i głośno śmialiśmy. Przez chwilę nawet lepiej się poczułam. Wzięłam poduszkę i rzuciłam nią w Lou. On oddał mi, a poduszka rozwaliła się i wyleciał z niej biały puch, który rozniósł się po całym moim pokoju. I na tym właśnie zabawa się skończyła. Zakręciło mi się w głowie, moje oczy zaszły mgłą i odpłynęłam.

Jest i 11. ;)
Nieco dupnie mi wyszedł, ale chyba nie ja tu powinnam oceniać.
Trochę też taki dramatyczny, tak miało być. 
Wiem, że lekko namieszałam, ale chciałam właśnie taki wątek rozwinąć. 
Przecież nie zawsze musi być kolorowo, hah. :D
Czekam na wasze opinie w komentarzach i zachęcam do dodawania się do obserwujących. <3
Pozdrawiam i dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Są na prawdę miłe i bardzo motywujące. :)
Kocham Was. ♥

poniedziałek, 12 grudnia 2011

61 responses to Rozdział 11.

  1. Anonimowy says:

    Super rozdział :*
    Tylko te , żeby ta Mia nie złamała serca mojemu Niallerowi <3 haha @iQueenBieber

  2. nana says:

    pisz nowy *________*

  3. Anonimowy says:

    jeny nie mogę się już doczekać następnego, normalnie się uzależniłam ;-D

  4. Anonimowy says:

    Siedzę i się wkurzam na Harrego,że taki upierdliwy, gapię się na usta Nialla i sprawdzam czy ma takie ja napisałaś xD
    Dodawaj częściej < 3

  5. Anonimowy says:

    Bardzo mi się podooooba . :) Super piszesz . :) <3

  6. Paula5959 says:

    Świetny <3

    Co z Larry Stylinson Bromance?

  7. Dusia_PL says:

    Podoba mi się ten rozdział ; ) z tą amnezją Harry'ego mnie załamałaś ;c ale wszystko się mam nadzieję ułoży :) i jeszcze ta grypa ;/ no, mam nadzieje że podczas odwiedzin u Harrego zbliżą się do siebie :) czekam na następny ; *

  8. Anisa. says:

    Trochę dramatyczny, ale i tak go kocham :) Louis... awww ;3 Ciekawi mnie tylko dlaczego Niall nie mógł jej odwiedzić :d świetny rozdział. Mam nadzieję, że Harry odzyska pamięć :) [help-me-see]

  9. Anonimowy says:

    Ja chcę kolejny rozdział. Kurczę, biedny Harry. :< I Niall. Matko, to opowiadanie jest takie fajne. Czekam, czekam, czekam na kolejny rozdział. :>

  10. Anonimowy says:

    jestem bardzo ciekawa co się stało z Mią pod koniec. Rozdział jest super, podoba mi się Twój sposób pisania :) czekam na następny

  11. Salixiv says:

    Zajebisty dawaaaj nowyy ♥

  12. Pauline says:

    Super rozdzial. mam nadzieje ze nowy pojawi sie szybko ;p
    ja rowniez zalozylam bloga i polecilam na nim w linkach twojego bloga. bylabym wdzieczna gdybys polecial rowniez na swoim mojego ;)

    http://merry-you.blog.onet.pl/

    z gory dziekuje i pozdrawiam

  13. a ja lubie opowiadania , jak coś sie dzieje . I szczerze myślałam , że Niall nie zrozumie , mmm . :D
    czekam na nn . < 3

  14. Anonimowy says:

    Ten Niall jest super, że zrozumiał. Mam nadzieję, że Harry i Mia wyzdrowieją, bo jak się nie spotkają to co to będzie. A Louis jak zwykle sweeeeeet :) <3

  15. Anonimowy says:

    Tylko żeby Niall i Mia byli razem i zaczeło wkońcu coś się u nich dziać ciekawszego xd bo z nich takie " stare małżeństwo " ... i Harry żeby odzyskał pamięć ,

    @kamila199603

  16. Anonimowy says:

    łojojoj, to się porobiło o.O choć jest też jakiś plus w tej sytuacji ^^ będzie blisko z Harrym, co mi się bardzo podoba... ;D rozdział mega, czekam na next ;) [btr-here-with-me]
    @Kramel97

  17. Anonimowy says:

    Mia z Harrym oho o tak yeah xd

  18. Anonimowy says:

    Super rozdział, tak jak wszystkie poprzednie :)
    Fajnie że Mia będzie bliżej z Harrym ♥
    Codziennie sprawdzam Twojego bloga, bo nie chcę żeby mnie coś ominęło :p
    Cudowne opowiadanie <3
    Pozdrawiam, Claudia :*

  19. Anonimowy says:

    AAAAAAAAAAA kocham ♥♥♥ fajne w sumie, ze Mia będzie bliżej z Harrym :D
    czekam na kolejny rozdział bejb ♥
    (@ZaynYouBabe) xxx

  20. Cappy says:

    Bardzo lubię Twojego bloga,akcja jest świetna, a wszystkie słowa wypowiedziane przez każdego z nich wydając się cholernie prawdziwe :) Gratuluję i czekam na następną notkę. [ http://i-will-be-here-by-your-side.blog.onet.pl/ ]

  21. Anonimowy says:

    Świetny rozdział ! : D
    Wiesz, jak go kocham ; )
    podoba mi się nowy wątek, bo bardzooooo, ale to bardzo chcę, żeby Mia była z Harrym :D:D
    Pisz dalej ; )
    Czekam...

  22. Anonimowy says:

    z niecierpliwością czekam na następny

  23. Anonimowy says:

    BOŻE TWOJE OPOWIADANIE JEST NAJLEPSZE JAKIE CZYTAŁAM! CODZIENNIE WCHODZE I PATRZE CZY CZASEM NIE DODAŁAŚ CZEGOŚ NOWEGO!

  24. Anonimowy says:

    Blog swietny :)

    A u mnie pierwszy rozdzial o One Direction

    http://merry-you.blog.onet.pl/

    ZAPRASZAM DO CZYTANIA !

  25. Anonimowy says:

    To jest NAJLEPSZY BLOG EVER!!!
    Matko dziwczyno, jak ty tak możesz uzależniać niewinne czytelniczki :3
    Poprostu CUDOWNE!!!
    ~Klaudia <3

  26. Anonimowy says:

    Zajebisty blog. ;-3

  27. Anonimowy says:

    Kocham Twojego bloga!!!
    Dodawaj nowy rozdział, proszę!!!

  28. Anonimowy says:

    CZEKAM NA NOWY!!!!!!!

  29. Anonimowy says:

    Swietny blog.

    A u mnie juz pierwszy rozdzial o One Direction

    http://merry-you.blog.onet.pl/

    ZAPRASZAM WSZYSTKICH DO CZYTANIA !

  30. Anonimowy says:

    Uwielbiam twojego bloga, jest świetny!
    Kiedy dodasz nowy rozdział? CZEKAMY!!! NIE KAŻ NAM CZEKAĆ!! :D

  31. uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam !!
    Chociaż mam skłonności do myślenia naprzód i załamuję się tym, czy Mia będzie z Niallem czy z Hazzą.
    W głębi duszy mam jednak nadzieję, że będzie z Harry'm ! Pisz dalej ! <3

  32. ScaredGirl says:

    Amnezja . ? Niezły pomysł . Musi się wszystko ułożyć. Jak tego tak nie zniosę .; (

  33. Anonimowy says:

    Kiedy nowy? xd

  34. Anonimowy says:

    AHHH, JAK JA BYM CHCIAŁA ŻEBY BYŁA ZNOWU Z HARRYM <3

  35. Ostrooooooo :D Jeszcze wyjdzie, że Mii coś dolega ! o.o Ale z tą amnezją walnęłaś ! xd Zwykle w opowiadaniach jest, że amnezja przeszkadza zakochanym, a tu jakby pomaga, tylko szkoda mi Nialla :( Bo na tym blogu zdecydowanie staje za nim murem, bardziej niż za Harrym . Wg to Niall jest moim ulubionym chłopakiem z 1D :D
    @KasiuniaMaria Follow me :D

  36. Vikaa . says:

    świetne too <3 wciągnęło mnie xD Najbardziej z 1D lubię Harrego i Mia by mogła z nim leżeć w jednym pokoju w szpitalu, haha :D Ale no kurcze UWIELBIAM TO !<3

  37. Anonimowy says:

    kiedy będzie następny ?:( nie mogę się doczekać ;(

  38. Anonimowy says:

    Chcę next!! :*

  39. Anonimowy says:

    Tak sobie myślę....Mia i Harry..ahh idealna para <333 :D

  40. Essence♥ says:

    Zajebisty blog, i wogólę uwielbiam twój styl pisania, jest taki bezbośredni.
    A ja wolę Niall'a i mam nadzieję, że będą razem ;D
    Dodaję bloga do ulubionych ; d i Zapraszam do siebie http://1donething.blogspot.com/

  41. PROOOSZĘ DAJ NEXT!!!
    Ja nie mogę, jesteś niesamowita! Twój blog, to popwieadanie... to jest poprostu uzależniające!
    kocham cię ♥

  42. O i jeszcze jedno. Gdyby ktoś chciał to zapraszam do siebie. Dopiero zaczynam, ale może wam się spodoba :) http://my-onedirection-story.blogspot.com/

  43. Milla says:

    Czekam na ciąg dalszy.
    Super jest to opowiadanie <3

  44. possible. says:

    Jest fajnie ;*
    ja też pisze opowiadanie, znaczy dopiero zaczynam ;)
    zapraszam i czekam na nową notkę ; )

    http://needtheonething.blogspot.com/

  45. paciunia says:

    normalnie zajebiste:D:D czekam na nowe:D

  46. Sparkle says:

    Świetny blog, nie mogę się wprost doczekać rozdziału 12!! sprawdzam codziennie ^^ zapraszam również na mojego bloga z opowiadaniem ;D
    http://wmmb-dontwakeup.blogspot.com/

  47. Anonimowy says:

    Kocham ten blog <333
    Niall + Mia= ♥

  48. possible. says:

    Jest fajnie ;*
    ja też pisze opowiadanie, znaczy dopiero zaczynam ;)
    zapraszam i czekam na nową notkę ; )

    http://needtheonething.blogspot.com/

  49. Truskaffka.14 says:

    Kochaam !
    Pisz szybko !

  50. Proszę Cię, napisz!! Ja jestem uzależniona od twojego opowiadania! To ty zainspirowałaś mnie do tego stopnia, że zaczęłam pisać opowiadania. Tylko, że mi wychodzi to dużo gorzej -,-
    Pozdrawiam :***

  51. JoJett says:

    To jest zajebiste ! :D
    Piszpiszpisz, bo nie mogę się doczekać następnego rozdziału ;d

  52. http://harrystolemyheart.blogspot.com/ Zapraszam do mnie ;)

  53. Anonimowy says:

    dodaj następny rozdział, może dwa .... ewentułalnie siedem ...

    bardzo, bardzo mi się podoba (:
    czekam z niecierpliwością !
    I ♥ it !!

    daj więcej Zayna ;)

    ~Oluśś

  54. Anonimowy says:

    no kurwaaa.... dodajesz czy nie ?! ; D
    zabiję się ..

  55. Anonimowy says:

    MIAAAAA MA BYĆ Z HARRRRRYMM JASNE?!!?!?!?!?!?!?! :D nie no ale poważnie napisz ze ona go kocha i ze będą razem bo ja sie powiesze ;c xD

  56. Anonimowy says:

    nooo kurwa maaać kiedy następny ? nie mogę się dooooooooczeeekać ! ;-(

  57. Anonimowy says:

    aaa kocham to. kiedy nastepny? :3

  58. Anonimowy says:

    świetnie piszesz. dawaj następny, bo już nie możemy się doczekać :D

  59. Anonimowy says:

    kiedy następny ?
    było najzajebistrze na ziemi .<3

  60. Anonimowy says:

    piszesz ten blog czy nie ? 15 dni bez niczego, ty chcesz nas pozabijać? my nie możemy się doczekać !!! :D

  61. charlie says:

    KOCHAM KOCHAM KOCHAM!
    dzisiaj znalazłam twojego bloga i odrazu wzięłam się za czytanie, jest świetny, zabawny, romantyczny, uczuciowy! poprostu cudowny!
    z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek! DODAJ GO SZYBKO BŁAGAM!

Prześlij komentarz

O mnie

Moje zdjęcie
Agata. (;
I'm just a ordinary girl. (:
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum

Obserwatorzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.